Chciałabym znów poczuć dotyk na mej skórze.
Zwyczajny a jednocześnie niezwyczajny.
Taki tylko mój,tylko dla mnie.
Dotyk mówiący o oddaniu,o trosce o drugą osobę.
Tak niewiele a jednak wiele.
Chciałabym znów czuć się w pełni kobietą.
Uwielbianą i potrzebną.
Kobietą,bez której ktoś nie może żyć.
Chciałabym znów czuć policzki przytulające się do moich i tak czule gładzące je.
Chciałabym widzieć oczy mówiące:"Tak bardzo tęskniłem","Tak bardzo mi zależy".
I uśmiech taki szczery,kochający.
Taki,który pociesza w najgorszej chwili.
Taki dodający chęci do życia...